magadish

magadish

środa, 28 maja 2014

Ofiary mody



Zastanawiałam się ostatnio jakim cudem, osoba, która wygląda na co dzień hmnnn dość śmiesznie, ma czelność komentować strój innych ludzi. "Wielka" stylistka, której wszędzie pełno, ciągle promowana w telewizji, stała bywalczyni ścianek i wszelkich pokazów mody - Joanna Horodyńska. Tak bardzo zapatrzyła się na innych, że zatraciła krytyczne oko w stosunku do siebie. Zebrałam dla was kilka ciekawych stylizacji, które  według mnie są żenujące, 
a na pewno nie powinny przydarzyć się "stylistce" prowadzącej program krytykujący inne gwiazdy.


Przegląd zaczynamy od białych kozaczków i sukienki kojarzącej mi się z jakimś strusiem.





Pozostajemy w temacie ptaków, Pani Joanna chyba za dużo czasu spędziła w kurniku



W tej stylizacji biust gdzieś komuś wyskoczył a przy okazji, o co chodzi z tymi butami?



Ktoś bardzo chciał się odmłodzić, ale te rajstopy, czy oby na pewno pasują?



Ten look nie wymaga komentarza - szydera.



"Alicja w Krainie Czarów" wersja old. Rajstopy mnie powaliły



Sukienka świetna, ale jakiś ptak coś narobił komuś na włosy a może to meduza i współczesna wersja Świtezianki?




nic dodać, nic ując



To chyba była premiera filmu "Świt żywych trupów".



No i znowu te buty. Nie spojrzałam gdzie zostało zrobione to zdjęcie, ale może był to jakiś festiwal typu "zjazd obciachowych butów", więc rozgrzeszam.



Pani Joanna jako babcia, oby była milsza dla wnucząt, niż jest dla gwiazd, które krytykuje.



Jestem ciekawa, czy macie podobne zdanie do mojego o tej "stylistce"? 


źródło: pudelek.pl, plejada.pl, zeberka.pl

21 komentarzy:

  1. Wiele razy się zastanawiałam dlaczego właśnie ona komentuje stroje ludzi znanych. Potrafi skrytykować każdy strój. Zwlaszcza dobra stylizację. Tego nie rozumie . Też kiedys z ciekawości przejrzałam internet by przekonac sie czy ma jakieś pojęcie o modzie. Do mnie jej stylizacje nie przemawiają. Za duzo tam sie dzieje.Przepych nie zawsze jest plusem. Jedyne co w niej lubie to charakter. Dzieki niemu jest tam gdzie jest. Ma bardzo mocną osobowosć i to jedyna zaleta.;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. W dwie "szydery" ubrałabym się bez gadania - fot.4 i 5 - rajtki fajne;-) Reszta nie zachwyca, są lepsze i gorsze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odważny post . Wkładasz moja droga kij w mrowisko ..... Coś tam o rzucaniu kamieniem mi sie przypomina ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem :) ale ktoś w końcu musi to głośno powiedzieć

      Usuń
  4. Ja się tam na modzie może i nie znam ale do mnie te w/w stylizacje również nie przemawiają :p

    OdpowiedzUsuń
  5. stylizacje masakryczne! :)
    http://zielonoma.blogspot.it/2014/05/back-to-home.html

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny post,
    do samej Pani Joanny nic nie mam ale wg mnie ubiera się beznadziejnie, zdarzyło mi się kilka razy oglądać gwiazdy na dywaniku i zastanawiałam się co on ma na sobie... czy czasami nie zapomniała ze przejrzeć w lusterku....

    pozdrawiam
    Kasia http://nieperfekcyjnakasia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. A czy większość tych stylizacji nie jest czasem sprzed kilku(nastu?) lat ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tym samym pomyslałam. +właścicielka bloga sama też szałowo nie wygląda. zastanawiam się więc czemu ja, z moim stylem, nie mam jeszcze bloga modowego.

      Usuń
    2. bloger modowy to nie choinka, nie musi wyglądać "szałowo"

      Usuń
  8. Baardzo nie lbuię jak ktośkomentuje ubiór innych, a sam wygląda właśnie tak jak pokazałaś to na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dear, I’d like to say that your blog is awesome! And everything is amazing! I like your design, your photos and your style! Your outfits deserve separate attention!)

    would you like to follow each other?
    will be happy if you find a minute to visit my blog)

    www.dianacloudlet.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Idąc za cytatem "Moda przemija, styl pozostaje" ;-)
    Pozdrawiam ciepło,
    Mayoume

    OdpowiedzUsuń
  11. o p.Joannie można by dużo pisać - rzeczywiści kiedyś to był dramat, widać, że bardzo eksperymentowała ;) obecnie zdarza jej się dobra stylizacja, trochę się "wyrobiła", ale trzeba przyznać, że jest to baba z charakterem i to że czasem ma całkiem trafne i dowcipne komentarze;)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Madziu, dla mnie białe kozaczki to żenada, faktycznie, masz rację. Ja osobiście nie przepadam za stylizacjami pani Horodyńskiej, uważam, ze gdyby inaczej zestawiała elementy ubrania, byłoby znacznie lepiej, co nie znaczy, że nie lubie odważnych stylizacji - zaznaczam.
    Fioletowe rajstopy? Tu bym nie była taka pewna, mają pewien urok i sa osoby, które dobrze wyglądają w takich odcieniach.
    A co do krytycznych uwag komentujących - masz prawo wyrazić swoją opinie na swoim blogu i tyle :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  13. Madziu, nie lubię białych kozaków, bo to faktycznie źle się kojarzy, styl pani Horodyńskiej mnie nie przekonuje, choć lubię odwazne zestawienia, to za dużo grzybów w barszczu sprawia, że staje się niesmaczny. Co do fioletowych rajstop - mnie się podobają, ale to moja opinia:)
    A w kwestii krytycznych uwag komentujących pod Twoim adresem - to Twój blog i masz prawo w nim wyrażac swoje opinie i tyle :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz rację - wypowiada się na temat innych, a sama nie ma za grosz gustu ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. Amazing pictures
    Love every look, stunning.
    But the white boots are so gorgeous
    Great post dear.
    xoxo
    http://stunningchic.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Brawo, nareszcie ktoś jej dowalił.

    OdpowiedzUsuń